Стенографическiй отчетъ изъ судовой росправы
по дЪлу Ольги Грабарь и товарищей
Главная Движения Регионы Деятели Ссылки Отзывы Форум

"Стенографическiй отчетъ изъ судовой росправы по дЪлу Ольги Грабарь и товарищей."

Rambler's Top100

Шестое засЪданіе
(дня 4. (16.) iюня); — начало въ 8 ч. 15 мин. утр.)

Продолженіе переслуханія г. Площанского.

66

Д-ръ Луб. Proszę pana, obecnie cała sprawa opiera się na rozbieraniu rzekomo politycznej kwestyi, mianowicie, co do artykułu w dzienniku „Słowie" pisanych, w duchu dość nieprzyjaznym przeciwko Polakom. Wiadomo nam dotychczas, że były takie artykuły w „Słowie", ja pana zapytuję, czy będziesz pan mógł wiedzieć, że się stosunki zmieniają co do zapatrywania na jaką rzecz, i czy nie wiadomo panu; iż bywały czasy, że właśnie pochwalano takie występowanie wrogie przeciwko drugiej narodowości, i czy może nawet czasami rząd nie pochwalał lub nie wpływał na podobne postępywanie... (ПредсЪдатель перерываетъ ему говоря): Proszę pana to nie należy do rzeczy.

Площ. Były różne stosunki, raz Polacy byli górą, raz Czesi, raz Rusini, to u nas w Austryi bardzo często się zdarzało, i w miarę tego, jedni przeciwko drugim występowali. Ja z mej strony nie podburzałem przeciwko Polakom nikogo, zresztą wiadomem jest moje prywatne życie, że w tym kierunku nie można mi zrobić żadnego zarzutu; polemiki zaś polityczne są naturalne.

Д-ръ Луб. Zapytuj ę pana, czy nie byłby pan w możności przypomnieć sobie i nam powiedzieć, że i rząd sam wpływał czasami i podsycał niezgodę i waśnie...

Пpeдc. Ja usuwam to pytanie, jako niemające żadnego związku ze rzeczą.

Д-ръ Иcкp. Wczoraj było powiedzianem, że pan jesteś tego przekonania co do sprawy w Hniliczkach, iż należy ją przypisać obcemu wpływowi z zewnątrz. Czy masz pan rzeczywiście takie przekonanie, że ona została wywołaną przez obce wpływy, i czy pan może nam co o tem powiedzieć?

Площ. Przyznam się, że słuchani i słyszałem bardzo dużo o sprawie hnilickiej, bardzo wiele dosyć detajlicznych dat o niej dowiaduję się, jednakowoż co do siebie, nie mogę więcej nic powiedzieć, jak tylko to, co wiem, mianowicie, że Szpunder był u mnie, i że wspomniał to jedno, że chcą przejść na prawosławie. Niepamiętam tego, i nie mogę twierdzić, że jest mi wiadomą cała sprawa w Hniliczkach, i jeszcze raz powtarzam, że żadnych innych stosunków ze sprawą hnilicką nie miałem.

Д-ръ Иcкp. Pan może mnie nie zrozumiałeś, ja pytałem się czy był obcy wpływ?

Площ. Czy obce wpływy...

Д-ръ Иcкp. Ja pozwolę sobie zapytać pana jeszcze raz, czy pan jesteś tego pewnego przekonania, że w Hniliczkach działała obca ręka, mająca wpływ na miejscowe stosunki?

Пpeдc. No proszę, niech pan odpowiada na to pytanie.

Площ. Może być, że ks. Naumowicz miał...

Пpeдc. Jak to pan rozumiesz, czy pan słyszałeś od kogo, na jakiej podstawie pan to mówisz?

Площ. Mogłem podejrzywać ks. Naumowicza.

Пpeдc. Ale na jakiej podstawie?

Площ. Polecił mi młodego Szpundera,

67

przedstawił mi jako syna tego właśnie Szpundera...

Пpeдc. Czy ta sprawa była w toku sprawy hnilickiej, czy później?

Площ. Gdy miał się rozpocząć rok szkolny.

Пpeдc. Czy Szpunder może panu mówił, że to za wpływem ks. Naumowicza?

Площ. Nie.

Пpeдc. Pan powiedział nam, że pan podejrzywasz ks. Naumowicza, z czego powziąłeś pan podejrzenie to, czy ze słuchów?

Площ. Ja w ogóle tę sprawę bagatelizował.

Пpeдc. Nie może pan tego powiedzieć, żeś to bagatelizował, skoroś pan o tem artykuły w dzienniku pomieszczał?

Площ. отвЪчаетъ несрозумЪло.

Пpeдc. Już było podanie wniesione co do Zbaraża i co do Hniliczek, — może pan już o tem wiedział?

Площ. Uważałem to więcej jako demonstracyę przeciw Jezuitom, przeciw przechwytywaniu dusz ruskich przez księży łacińskiego obrządku.

Пpeдc. Ale o to się rozchodzi ze Naumowicz mógł wpływać, z czego pan wnosisz?

Площ. Wiem, że on się znał ze Szpunderem, że miał z nim bliskie stosunki.

Пpeдc. Pan powiedział, żeś się nie interesował tą sprawą, a później jest zaraz mowa w gazecie pańskiej z pochwałą o prawosławiu.

Площ. Zapatrywałem się na to ze stanowiska idealnego 19 stulecia w myśli, że można w tem stuleciu robić co kto chce, z tego nie robiłem żadnej wielkiej kwestyi.

Пpeдc. Proszę pana, czy wtenczas, kiedy pan przypuszczałeś wpływy ks. Naumowicza, mianowicie, kiedy byli chłopi u pana z podaniem, czy miał pan wtedy przekonanie lub pewne dane daty, że on był autorem tego podania?

Площ. Mogłem się tylko domyślać, gdyż on się nie przyznał.

Пpeдc. Pan powiedziałeś, że wnosiłeś to z jego bliskiego stosunku ze Szpunderem?

Д-ръ Дулем. Proszę ogłoś. Przepraszam p. przewodniczącego, że przerywam, uważam jednak za konieczne prosić o przerwę gdyż mój klient po tylogodzinnych zeznawaniach stojąc znużył się zupełnie tak, iż nie jest w stanie dawać jasnych i wyraźnych odpowiedzi.

Пpeдc. Ja sam już zarządzę jeśli tego potrzeba się okaże — to już do mnie należy.

Площ. Ja będę jeszcze odpowiadał.

Д-ръ Дулем. Widzę jego znużenie...

Д-ръ Иcкp. Czy podczas śledztwa me brano pana na spowiedź o ks. Naumowiczu?...

Пpeдc. Ja usuwam takie pytanie, proszę dalej pytać.

Д-ръ Иcкp. Teraz proszę dalej, powiedziałeś pan, żeś uważał pan M. Dobrzańskiego gdy on do pana się udawał w r. 1880 za człowieka lekkiego, młodego, przechwalającego się, człowieka pełnego.

Пpeдc. To nie są pytania, to są dedukcye, proszę tylko pytać.

Д-ръ Иcкp. Zapytuję się więc pana, czy po przeczytaniu aktu oskarżenia zmieniłeś pan zdanie o Mir. Dobrzańskim, t. j. czy Mir. Dobrzański przedstawił się panu przedtem tak samo, jak to przedstawia akt oskarżenia, w ogóle czy masz pan takie same zdanie o nim czy nie?

Площ. Nigdy nie przypuszczałem, żeby on miał jakieś ważne stosunki, żeby w ogóle mógł tutaj jakieś stosunki zawierać. Tu był jego ojciec i jego familia, więc uważałem, że przyjechał do familii, na to daję słowo żem tak pojmował.

Д-ръ Иcкp. Zatem zmieniłeś pan zdanie.

Площ. Nie.

Пpeдc. Wyraźnie o to pana pytają, niech pаn odpowie.

Площ. Gdyby był starszy, może być, że byłby mógł mieć jaką misyę.

Д-ръ Иcкp. и Прок. Proszę o zanotowanie tego.

Д-ръ Иcкp. Wskutek odpowiedzi pana...

Пpeдс. Ale proszę p., niech sam kończy...

Площ. On nie mógł mieć żadnego wpływu, a tem bardziej takiego, jaki mu akt oskarżenia przypisuje.

Д-ръ Иcкp. Proszę pana, wskutek odpowiedzi pańskiej , zdradzasz pan , że nie rozumiesz tego o co pytam, a moje pytania są tak jasne, że pan chyba tylko wskutek znużenia nie jest w stanie dać nam jasnych odpowiedzi.

Площ. Ja nie wiem właściwie, co p. doktor chce.

Пpeдc. (до д-ра Искр.): А widzisz pan!

Пpeдc. (до Площ.) Czy pan znużony?

Площ. Nie, ja będę jeszcze odpowiadał.

Пpeдc. Proszę, może kto jeszcze zada pytanie?

Суд. прис. Maepъ. Ks. Naumowicz miał pisywać do pańskiej gazety artykuły. Proszę mi powiedzieć, jakie objawiało się poczucie patryotyczne Rusinów w tych artykułach?

Площ. Rusko-austryackie.

Пpeдc. перерываетъ засЪданіе на полъ часа; продолженіе слЪдуетъ o 12 часЪ.

Пpeдc. (къ Площ.). Czy chcesz pan co powiedzieć?

Площ. Chciałem skonstatować fakt , że ostatnie pytanie nie było dla mnie dobrze zrozumianem, i owszem byłem już osłabiony — nie mogłem dobrze odpowiadać.

68

Пpeдc. Wyraźnie pan co innego роwіеdziałeś a mianowicie, że nie czujesz się znużonym, że chcesz pan odpowiadać.

Площ. Nie wiem o co chodziło; o ile sobie przypominam, pytał mię się pan obrońca o Mir. Dobrzańskiego, — czy on miał być człowiek młody, lekki, awanturnik? Takie zdanie o nim rzeczywiście sobie wyrobiłem, nie przywiązywałem żadnej wagi du jego osoby, zresztą wszystko o nim dowiedziałem się z aktu oskarżenia.

Пpeдc. Z aktu oskarżenia dowiedziałeś się pan, że miał awantury we Węgrzech, ale o tem co pan mówi, to nie.

Площ. O jego familii znałem dawniej, a jego zachowanie się tutaj świadczy, że ten człowiek nie ma takiego znaczenia, jak jemu przypisują, i tego się teraz trzymam.

Пpeдc. Proszę pana, pan wspoiniałeś o misyi jego i że miemał pan jakoby on chciał pana użyć za narzędzie; coś tak w tym sensie pan mówiłeś...

Площ. Dowiedziałem się o tem z aktu oskarżenia.

Пpeдc. Pan tego nie zaprzeczył, pan powiedziałeś, że miał misyę, i że chciał pana użyć za narzędzie.

Площ. Ja wnioskowałem to z aktu oskarżenia, albowiem nie miałem z nim nic do czynienia, nie udzialałem się jemu; może być, że ja bezpodstawnie posądzam, że on chciał nas jako narzędzie użyć, jednakowoż z aktu oskarżenia to się dowiaduję.

Пpeдc. Nie o tem mowa, co się pan dowiedział z aktu oskarżenia, ale co pan sam z przekonania powiedziałeś...

Площ. Uważałem go jako gościa ojca, więc nie mogłem mu żadnej misyi przypisywać.

Пpeдc. Proszę pana , z tego co pan powiedział wydawało się, jakoby on przyjechał w jakiejś misyi, i że chciał pana za narzędzie użyć.

Суд. Maeвcкiй. Nawet tego samego wyrazu pan użyłeś.

Пpeдc. Nie, powiedział tylko że oskarżenie to podnosi.

Площ. Ja słowo daję, że wiem tylko tyle o tem co w akcie oskarżenia.

Пpeдc. To pan teraz to mówi, pierwiej pan co innego powiedział.

Площ. Ja przyznam się, że rzeczywiście byłem znużony, nawet i teraz jestem słaby.

Пpeдc. Przeciwnie, pan prosiłeś, by pana dalej pytać.

Площ. Myślałem, że już się skończyło.

Пpeдc. Właśnie chciałeś pan dalej być pytanym. Proszę pana dać nam wyjaśnienie, co się tyczy tego artykułu o chełmskich księżach. W jakim sensie, w jakiej myśli był ten artykuł pisany mianowicie w jakim kierunku było to starcie między księźami w Chełmie, — czy co do przejścia z unii na prawosławie, czy było ono spowodowane miejscowemi stosunkami między samymi prawosławnymi?

Площ. To się odnosiło tylko co do osobistości.

Пpeдc. Więc jak?

Площ. Co do osobistości, co do braku wychowania należytego i wykształcenia.

Пpeдc. Pod jakim względem?

Площ. Pod względem obrządku i form.

Пpeдc. Ceremonij, czy co?

Площ. Wszystko, tam wszystko było.

Пpeдc. Proszę pana, czy była tam mowa o przejściu na prawosławie tych księży, którzy przyszli z Galicyi do Rossyi, czyli tam była mowa w ogóle o przejściu na prawosławie?

Площ. не отвЪчаетъ.

Пpeдc. Czy pan występował w ich obronie, z. powodu,że zmienili religię? Chciałbym w ogóle wiedzieć, jaką była treść tych artykułów ?

Площ. Nie mogę sobie teraz tego przypomnąć.

Пpeдc. Chciej pan dać jeszcze odpowiedź, czy pan często dostawałeś korespondencye z Rossyi?

Площ. Dostawałem do redakcyi.

Пpeдc. A pod adresą pana często przychodziły pisma od r. 1881?

Площ. Prenumerata tylko.

Пpeдc. Czy to do osoby czy do redakcyi?

Площ. Rozmaicie.

Пpeдc. Jakich korespondentów ma pan w Rossyi?

Площ. Dowolnych, stałych nie mam.

Пpeдc. Czy korespondentów honorujesz pan?

Площ. Mogę powiedzieć, że bardzo mało mam korespondencyj z zagranicy.

Пpeдc. Prenumeratorów ma pan w Rossyi ?

Площ. Mam.

Пpeдc. Wiele tam kosztuje prenumerata jednoroczna?

Площ. 18 reńskich.

Суд. Maевcкiй. Słyszeliśmy, że pan wypowiedział swoje zdanie o Mir. Dobrzańskim, że on jest człowiek lekki, awanturnik, którego czyny nie mają znaczenia, tym czasem widzę, że to jest człowiek zupełnie inny jak pan to przedstawiłeś: rozdawał pieniędzy, najmywał agentów, Francisciniego... Mnie się zdaje, że kto ma pieniędzy i niemi szafuje, czynność jego nie może być bez znaczenia i celu gdyż jeżeliby tak było, toby nie dawał pieniędzy.

Площ. Nie wiedziałem o tem zupełnie, żeby on tu co mógł mieć do czynienia, i nie przypisywałem jemu żadnej misyi i żadnego znaczenia.

69

Пpoкyp. Proszę pana, nawiązując do tego, coś pan tutaj powiedział, zapytuję pana, czy pan pomieszczał korespondencye z Rossyi, i czy pan otrzymywał jakie listy?

Площ. Rzadko.

Пpoкyp. Do osoby pana adresowane?

Площ. Może,... gdy się dowiedzieli, że ja siedzę w więzieniu, to już nie adresowali do mojej osoby.

Пpoкyp. Czy pan nie otrzymywał listów pieniężnych?

Площ. Przyznaję, że tylko za prenumeratę.

Пpoкyp. Innych kwot nie otrzymywał pan, prócz prenumeraty?

Площ. Tak, czasami dostałem 2 rubli więcej.

Пpoкyp. Z Warszawą pan korespondował?

Площ. Bardzo rzadko, zresztą w interesach prywatnych.

Пpoкyp. Z Węgier nie otrzymywał pan korespondencyj?

Площ. Zupełnie nie.

Пpoкyp. Z Czerteża ?

Площ. Nie.

Пpoкyp. Z Mezo-Laborcz?

Площ. Nie.

Пpoкyp. Przekazów z poza granicy monarchii austryackiej pan nie otrzymywał?

Площ. Nie.

Пpoкyp. Proszę o zanotowanie tej odpowiedzi do protokołu.

Д-ръ Дyлeм6a хочетъ говорити, прокураторъ заявляетъ, що еще не окончилъ, и продолжаетъ дальше:

Пpoкyp. Na odparcie twierdzeń p. Płoszezańskiego mam zaszczyt przedłożyć Wysokiemu Trybunałowi wykaz spisu listów pieniężnych poleconych do p. Benedykta Płoszczańskiego adresowanych i wnoszę, ażeby Wysoki Trybunał już w obecnej chwili uchwalił odczytanie tego spisu w celu zrefutowania twierdzień pana Płoszczańskiego.

Д-ръ Дулемба. Z wielkiem zdziwiewiem muszę się oświadczyć przeciwko takiemu postępowania szanownego zastępcy świetnej prokuratoryi. Mnie się zdaje, że pan prokurator miał dosyć czasu żeby uzbierać dowody popierające jego oskarżenie w czasie śledztwa przed rozpoczęciem rozprawy głównej, a nie dopiero w ciągu rozprawy przedkładać jakiś prywatny artykuł chcąc dodać nowe dokurneuta, ażeby tym poprzeć swoje oskarżenie. Tem bardziej muszę wyrazić moje ubolewanie i z powodu tej okoliczności, że wszelkie dokumenta mają być udzielone Obronie, ażeby ona mogła co do ich odczytania się oświadczyć, co w niniejszem wypadku jest uniemożebione, ponieważ ten rzekomy dokument nie został przedłożony Obronie. Nim jednak zapadnie uchwała Wysokiego Trybunału w tym względzie, prosiłbym pana prezesa w sposób jaki on uzna za stosowny, o przedłożenie właśnie tego dokumentu Obronie by mogła się co do niego oświadczyć. A teraz proszę o pozwolenie stawiania pytań.

Пpeдc. Proszę pytać.

Д-ръ Дyлeм. O ile mogłem zrozumieć pytanie pana prokuratora, znaczyło ono tyle, czy pan otrzymywałeś listy do osoby pańskiej adresowane? pan odpowiedziałeś, że otrzymywałeś tylko od prenumeratorów; mnie się zdaje, że pan prokurator miał też na myśli pytając, czy pan z zagranicy nie otrzymywał korespondencyj, z zagranicy, z komitetów panslawistycznych, o to tutaj się właśnie rozchodzi szanownej prokuratoryi. Więc proszę pana, niech pan nam powie, jak pan rozumiałeś z zagranicy, i jakie też to były korespondencye, czy to były od innych osób, czy od prenumeratorów, bo korespondencye przysełane do redakcyi gazety są rzeczą całkiem naturalną.

Площ. Myślę, że pan prokurator pytając się o zagranicę miał na myśli Węgry; ztamtąd otrzymywałem.

Д-ръ Дyлeм. Rozchodzi się tutaj także czy tylko prenumeratorowie panu przysełali, czy były też wypadki, że i inni ludzi przysełali panu, którzy lubią swoje trzy groszy wszędzie wściubić; czy pan od takich ludzi nie otrzymywał listów?

Площ. Bywało tak i tak, ale to bardzo rzadko. Dostawałem pisma rozmaitego rodzaju, i rozmaite informacye, np. jak była korespondencya ks. Emila Lewickiego.

Пpeдc. Aż teraz nie rozumiem, raz pan powiadasz żeś nie dostawał, drugi raz żeś pan nie przyjmował.

Площ. Ja tylko tyle wiem, że więcej jak raz nie pisałem do Mezo-Laborcz...

Д-ръ Дулем. (перериваючи): Ja zadałem panu pytanie, czy były listy od tych którzy ambonowali, czy od innych ludzi jak: Kątków, Aksaków, proszę mi na to odpowiedzieć.

Площ. Otrzymywałem tylko od abonentów.

Д-ръ Дулем. проситъ о занотованіе того въ протоколЪ.

Д-ръ Дулем. Ile miałeś pan abonentów w Rosyi?

Площ. Sto.

Д-ръ Дулем. Udawali sig oni do pana listownie?

Площ. Bardzo często reklamowali, jak to się przy wszystkich gazetach dzieje.

Д-ръ Дулем. Proszę pana, wskutek czego uważałeś pan, że debit byłby dla pana korzystny?

Площ. Dla tego, by mieć prenumeratorów.

Пpeдc. A debit masz pan od 1866 r...

Площ. Do redakcyi przychodzą różne pisma, przychodziły między innemi reklamacye, i

70

listy z prośbą by im listy rekomendować, by nie przepadały.

Пpeдc. Więc żeby zakończyć przesłuchanie udzielam Obronie do przejrzenia przedłożony wykaz listów wystawiony przez tutejszą Dyrekcyę poczt, pod adresą pana Płoszczańskiego. (Пo пeресмотренЪ относительныхъ писемъ чрезъ защитниковъ забираетъ д-ръ Дулемба голосъ и заявляетъ вторично, що поступованіе г. прокуратора не соглашается съ приписами уставы.)

Прок. Proszę o głos. Zadziwia mię bardzo wystąpienie ze strony pana obrońcy i zarzut braku mocy dowodowej przedłożonych przeżemnie dokumentów. Byłbym złożył takowe prędzej na stół Wysokiego Trybunału, gdybym był takowe prędzej otrzymał, lecz ja otrzymałem je dopiero w tej chwili, i zdaje mi się, że ja postępuję zupełnie lojalnie i zgodnie z ustawą. Pod tym względem zarzut ze strony obrońcy zupełnie niesłuszny.

Пpeдc. констатуетъ, що отозва до Дирекціи почтъ выслана была еще минувшого мЪсяця.

Пpoк. заявляетъ що дата высланія отозвы есть 30/1 a рЪшеніе пришло доперва 15/6.

Д-ръ Дyлeм. Niewątpliwie zamiarem ustawy jest, żeby ducha jej jak najlepiej zrozumieć i najdokładniej pojąć. W tym sensie przemawiając muszę zaznaczyć, że przedłożenie takowego dokumentu przez pana prokuratora zupełnie nie odpowiada duchowi tej ustawy, albowiem ujmuje możność Obronie, a raczej obwinionemu sposobność należytego wyjaśnienia zakwestyonowanej sprawy. Boż trudno żądać od p. Płoszczańskiego, ażeby on mając cyfry przed sobą mógł dać nam należyte wyjaśnienie, czego sprawa koniecznie wymaga, a bez czego wynik całej sprawy mógłby być szkodliwym, a z pewnością nie leży to ani w interesie obwinionych ani w interesie Obrony, a tem mniej w interesie oskarżenia, któremu także zależeć powinno na jak najlepszem wyświeceniu prawdy. Gdyby Wysoki Trybunał przychylił się do wniosku szanownego pana prokuratora, jabym prosił pana prezydenta, ażeby dalsze postępowanie odłożyć do następnego posiedzenia, by pan Płoszczański mógł należycie pojedyncze pozycye sobie przypomnąć, nam wyjaśnić, i proszę ażeby dziś co do tego wykazu pytania zadawane nie były.

Пpeдc. Więc odczytam ten spis, ażeby pan Płoszczański wiedział, jakie przychodziły listy rekomendowane i pieniężne. ПредсЪдатель читаетъ относительный списъ и передаетъ современно г. Площанскому рецеписы къ пересмотру; по прочитанію того списка продолжаетъ: Więc cóż pan w obec tego?

Площ. Konstatuję, że znajduję tutaj pod jedną datą kilka recepisów, mianowicie z początku kwartałów, które otrzymywałem od różnych redakcyj, ażeby im w zamian posełać Słowo. Ta liczba jest podług mego zdania bardzo małą w porównaniu do całej Rosyi.

Пpeдc. Ogólna liczba listów z Rosyi jest 30, 3 z Węgier a reszta tutejsze. Więc chciej nam p. dać wyjaśnienie, czy to od pańskich korespondentów, czy od innych osób?

Площ. I od prenumeratorów, i od korespondentów, i od redakcyj gazet tamtejszych, by im w zamian posełać Słowo.

Пpeдc. Nie, proszę pana, muszą być jeszcze i od kogo innego.

Площ. Mam przecież tam 100 prenumeratorów.

Пpeдc. Proszę pana, pan wspomiałeś że z Rosyi nie otrzymywałeś żadnych listów, a tu podług wykazu jost ich dosyć wiele.

Площ. Do mnie bardzo często korespondencye posełano.

Пpeдc. A dla czegóż raz pod adresą redakcyi, a raz pod adresą pańskiej osoby?

Площ. Muszę skonstatować, że tak i tak przychodziły do mnie listy, że bardzo często przychodziły listy pod adresą moją własną, w sprawie redakcyi, a to dla tego, że chodziło temu co pisał, aby ja tem pewniej mógł odebrać, ażeby adresowane do redakcyi kto inny nie odebrał ze składu redakcyi. Nic w tem osobliwszego, zresztą liczba ta w obec tego że Rosya tak obszerną, jest bardzo małą.

Пpeдc. Więc uważasz ją pan za małą?

Площ. Małą.

Пpeдc. Teraz odczytam wykaz listów pieniężnych.

(Читаетъ, г.Площ. переглядаетъ между тЪмъ рецеписы.)

Пpeдc. Pierwszy jest na 400 reńskich.

Площ. To nie reńskie a franki.

Пpeдc. Odczytam pierwej cały spis, a potem dasz nam pan wyjaśnienie (прочитавши): Powiedziałeś pan, że z Rosyi żadnych posełek pieniężnych nie otrzymałeś a tu pokazuje się, że są listy na 400, na 152 i na 68 franków, cóż pan na to?

Площ. Z początku roku zawsze większe kwoty przychodzą do mnie a te 400 franki nie są dla „Słowa" tylko na rozmaite cele.

Пpeдc. Nie wiesz pan kto to przysłał?

Площ. Ks. Cybyk z Warszawy dla p. Dymeta. On kupował u niego rozmaite cerkiewne rzeczy; będąc tutejszym obywatelem nie zapominał o swoich, chciał też swoim dać zarobić.

Пpeдc. Więc on przez ręce pańskie przesełał?

Площ. Przeżeranie; dalej ks. Cybyk ma tutejsze obligacye i kupony od tychże przyseła mi z początkiem roku, by mu wymieniać, co też ja mu załatwiam a później odsełam, wtedy bywają większe kwoty. Żałuję bardzo, że nie ma na recepisie napisu poczty skąd on jest, bo

71

gdyby był np. „Warszawa", byłby dowód, że prawda.

Пpeдc. Czy prowadzi pan spis?

Площ. Nie bardzo dokładnie.

Пpeдc. A teraz co się tyczy listu z 11 grudnia, gdzie jest 152 franków (подаючи г. Площ. рецеписъ, вопрошаетъ есть ли то eгo подпись).

Площ. Nie, to moja żona podpisała.

Пpeдc. Dla tego przedstawiam to panu, ponieważ w tym czasie byłeś pan w Rosyi.

Площ. O tem pamiętam. Było to w gruddniu jak przyszły te 152 franki. Była to składka księży chełmskich na rozmaite cele dobroczynne; na Dom narodny, na bursy, na biednych uczni, o czem było ogłoszono w „Słowie".

Пpeдc. Więc to było ogłoszono w „Słowie"?

Площ. Tak jest, pamiętam o tem jak najdokładniej jak to było, a te 400 fr. musiały to być kupony.

Пpeдc. Jest tu jeszcze recepis na 64 fr. z 20 stycznia.

Площ. Są to dwie prenumeraty całoroczne. Znachodzi się tu także recepis. z Horodenki na 120 złr. jest to także prenumerata i składki na rozmaite cele. Redakcya jest to zakład publiczny, gdzie zawsze składki na rozmaite cele wpływają.

Пpeдc. Zresztą dalsze recepisy opiewają na mniejsze kwoty, a co do tych 400 frank, zastrzega pan sobie dać wyjaśnienie później i oraz przedłożyć „Słowo", gdzie były ogłoszone te składki?

Площ. Zęby było, napisane na recepisie Warschau no tobym zaraz powiedział.

Прок. Proszę pana, jest tu list z Rosyi do pana z datą 25 lipca, — od kogo to?

Площ. (тихо): Mogła to być korespondencya...

Прок. Od kogo? 27 lipca był Mir. Dobrzański we Lwowie.

Площ. Chętnie bym powiedział, ale nie wiem. Mam tam prenumeratorów, ale nie wiem od którego bym mógł dostać.

Cyдiя пpиc. Tшeмecкiй. W toku rozprawy dowiedzielićmy się, że pan w Rosyi miał około 100 prenumerantów, czy to są płatni, czy pan im za darmo posełał?

Площ. Oni płacą.

Тшемескій. Wypada to 1400 rubli rocznie, a tutaj kwoty 400 fr., 152 fr., 40fr., 68 fr., o których myśmy słyszeli nie wynoszą 1400 rubli.

Пpeдc. (выясняя тую рЪчь): To tylko wykaz listów pod adresą p. Płoszczańskiego, a mogą być jeszcze listy pod aplresą redakcyi, a tych prokuratorya nie żądała.

Площ. Ja dostawałem prenumeratę też i na cudze gazety.

Ha томъ кончено переслуханiе г. Площанского въ 2 1/4 ч.


Пpeдc. Niech wejdzie p Józef Marków.

Кланяясь на всЪ стороны входитъ O. A. Марковъ.

Пpeдc. Pan słyszałeś odczytany w poniedziałek akt oskarżenia i zarzuty w niem przeciwko panu podniesione, otóż zapytuję pana, co pan masz powiedzieć, czy czujesz się pan winnym lub nie?

Mapкoвъ начинаетъ по русски.

Пpeдc. Każdemu wolno obrać sobie język polski lub ruski, tego prawa i panu nikt nie odmawia, może pan mówić po rusku.

Mapк. СовсЪмъ не чую ся...

Голосы суд. прис. My by prosili po polsku.

Ha представленіе г. председателя, заявляетъ г. Марковъ, що будетъ говорити по польски, однакъ якъ бракнетъ выраза польского, употребитъ выраза русского.

Пpeдc. Jak braknie, to ja przetłumaczę.

Mapк. Nie poczuwam się do żadnej winy, jakkolwiek p. prokurator karą śmierci grozi

(Веселость въ сали, предсЪдатель звонитъ).

Предс. Ustawa grozi nie p. prokurator.

Mapк. Pan prokurator zarzuca mi przedewszystkiem styczność z M. Dobrzańskim ; cóż ja winien, że M. Dobrz. do mnie grzyszedł, czyż miałem go za drzwi wyrzucić?... (смЪется).

Пpeдc. Proszę bez śmiechu., tu nie jest miejsce po temu.

Mapк. Prosił mię o coś, ja mu powiedział, że nie wiem, i poszedł z niczem.

Пpeдc. Więc proszę pana o co prosił ?

Mapк. Prosił, bym mu dał odpis sprawozdania procesu socyalistów w Krakowie z r. 1880.

Пpeдc. W którym roku on był?

Mapк. W roku 1881. Ja mu na to odpowiedział ni siak, ni owak; prosił mię dalej, by mu dać rekomendacye do Trembickiego, który też jest tutaj oskarżony, i powiedział, że ma interes go niego, że ma sobie kupić konia huculskiego. To jest prawda, tego nie zaprzeczę.

Dalej zarzuca p. prokurator, że „Wiecze" i „Prołom" — właściwie nie zarzuca, bo jest tam napisane „es scheint"—pobierają subwencyę z Rosyi. Subwencyi nie dostawałem i muszę to zanegować i oraz prosić p. prokuratora, by był łaskaw, zebrać wszystko o co w śledztwie mię pytano i wykazać mi, gdzie tą subwencyę widzi. Miał moje rachunki drukarskie, ze sklepu za papier, mógł się przekonać p. prokurator przez policye jakie ja życie prowadzę i jak ja żyłem, mógł był się dowiedzieć o moich stosunkach domowych i w takim razie powiedzieć: bierze subwencyę a nie ogólnikowo: „es scheint" nie posiadając żadnego faktu. W akcie oskarżęnią

72

nie powinno być „es scheint" tyiko fakt pozytywnie nawiedziony; zresztą przejdę, do kwestyi zaleszczyckiej. Tam zarzuca mi p. prokurator, że ja szpiegowałem twierdzę w Zaleszczykach. Nie wiem, co na to odpowiedzieć, czy mam ten fakt brać na seryo, czy na żart?!...

Пpeдc. Proszę seryo.

Mapк. Seryo?

Пpeдc. Ja proszę pana seryo traktować.

Mapк. Zupełnie inaczej rzecz się ta miała. Pisałem list wyraźny czy to prawda, że budują fortyftkacye w Załeszczykach i czy jest tam jaki most, a w akcie oskarżenia jest powiedziane, że ja chciał szpiegować, a to była tylko prosta ciekawość dziennikarska. Pisałem do ks. Knihinickiego, lecz nie otrzymawszy od niego żadnej odpowiedzi i niezuając go, nie odnosiłem się już drugi raz do niego, no napisałem do ks. Naumowicza w tej sprawie. Miałem do tego ważny powód bom myślał, że ten list, który otrzymałem z uwiadomieniem co do tej budowy, był pisany na żart, dlatego się też zapytywałem ks. Knihimckiego, a później ks. Naumowicza, by się przekonać czy to prawda. Dalej zarzuca mi prokurator, że byłem w Czerteżu u Ad. Dobrzańskiego i tam jakiś spisek knowałem i powiedziano tam, że to wszystko trzymałem w tajemnicy, mimo tego, że ja z tem przed nikim się nie kryłem; w Czerteżu byłem już na rok przedtem, i w chwilach wolnych wyjeżdżałem tam na świeże powietrze, ale nie w celu spiskowania. Mogliby to poświadczyć świadkowie, ale bałem się ich wymienić, aby niewinnych nie kompromitować, boby prokurator zaraz ich zamknął (веселость въ сали); zresztą nie mam nic do powiedzenia.

Пpeдc. Proszę pana, będę panu przedstawiał pojedyncze okoliczności co do zarzutów oskarżenia, a pan będziesz dawał objaśnienia. Proszę pana, od którego roku pan wydaje „Prołom"?

Mapк. Od l stycznia 1881 r.

Пpeдc. Jakie to czasopismo?

Mapк. Polityczne.

Пpeдc. Jak wychodzi?

Mapк. Raz na dwa tygodnie.

Пpeдc. Czy jest jaki dodatek, i jak się nazywa?

Mapк. Jest, i nazywa się „Wiecze" i wychodzi też raz na dwa tygodni.

Пpeдc. Przeszłego roku równocześnie z „Prołomem", teraz na przemian co tydzień?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Masz pan współpracowników?

Mapк. Z początku był Awdykowski.

Пpeдc. Jako płatny?

Mapк. On był płatny od redakcyi „Prołoma".

Пpeдc. Wspominał pan w śledztwie, że pan byłeś przy redakcyi „Słowa"?

Mapк. 10 lat prawie.

Пpeдc. Od 1871 r. w czasie jak Płoszczański objął redakcyę; czy ciągle był pan współpracownikiem?

Mapк. Tak jest ciągle.

Пpeдc. Aż do którego czasu?

Mapк. Aż do marca zeszłego roku.

Пpeдc. Jeszcze przez parę miesięcy był pan przy „Słowie", mając już swój własny dziennik?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Co było powodem, żeś pan wystąpił z redakcyi „Słowa", a właściwie, że zaczął pan wydawać osobny dziennik?

Mapк. Głównym powodem było ruskie wicze w 1880 r., gdzie wyrażono życzenie połączenia się obu partyj.

Пpeдc. Cóż właściwie za powód?

Mapк. „Prołom" i „Wicze" miały propagować tę myśl i dać wyraz zgodności tych partyj.

Пpeдc. Powiedział pan partyj, jakich partyj?

Mapк.

Пpeдc. Więc wiec był w 1880 r.?

Mapк. Tak jest, o tem było ogłoszenie w Słowie i Dile.

Пpeдc. Więc pan powziąłeś myśl od tego czasu wydawać dziennik?

Mapк. Tak jest. Miałem rozmaite programy, zresztą ten program zabrano, i on musi być tutaj w aktach; więcej w tym wględzie nie powiem jak to co powiedziałem w śledztwie.

Пpeдc. Tak jest, ja panu później go pokażę. Czy robiłeś pan starania celem rozpoczęcia tej redakcyi?

Mapк. Żadnych.

Пpeдc. Czy od razu zamyślał pan wydawać Prołom i Wieсze?

Mapк. Tak jest.

Пpeдc. Czy pan ma złożoną kaucyę?

Mapк. Miałem złożyć, ale później nie było potrzeby, dla tego bo dziennik mój tylko 2 razy na miesiąc wychodzi.

Пpeдc. Czy nie starałeś się pan o kaucyę, czy nie traktowałeś pan z kim o tem?

Mapк. Zupełnie nie.

Пpeдc. Proszę pana, widzi pan, tutaj w aktach jest inaczej. Kiedy był pan pierwszy raz w Czerteżu?

Mapк. W r. 1880 w lipcu.

Пpeдc. Przy jakiej sposobności?

Mapк. Na Wielkanoc i na wakacye.

Пpeдc. Tu jest w aktach że pan jadąc do Czerteża miałeś myśl traktować o kaucyę.

73

Mapк. Pytano się mię w śledztwie: czego p. jeździł do Czerteża? odpowiedziałem, żeby odwiedzić Dobrzańskiego i że zawsze na wielkanocne święta mając tę jedną chwilę wolną, w której mogłem wyjeżdżać, wyjeżdżałem, i dlatego pojechałem do Dobrzańskiego.

Пpeдc. Czy znał p. Dobrzańskiego przedtem?

Mapк. Znałem.

Пpeдc. Starego czy młodego?

Mapк. Starego.

Пpeдc. Czy pan sam jechał?

Mapк. Jechałem z Gierowskim, zięciem p. Dobrzańskiego.

Пpeдc. Czy jechał kto więcej ?

Mapк. Nie.

Пpeдc. Odnośnie co do kaucyi inaczej pan powiedziałeś w śledztwie.

Mapк. Powiedziałem, że ja nie mówiłem o tem z Dobrzańskim, tylko miałem myśl zagadnąć go z daleka w tej sprawie.

Пpeдc. Proszę pana, pan wspomiał, że będąc w Czerteżu poznał pan też Olgę Hrabar i Mir. Dobrzańskiego.

Mapк. Tego sobie nie przypominam, bym Mir. poznał.

Пpeдc. W rzeczywistości, raz pan wspomiał przy pierwszem przesłuchaniu żeś go pan tam widział, przy drugiem przesłuchaniu odwołałeś pan i zmieniłeś to.

Mapк. Jego wtenczas nie było, on był za granicą.

Пpeдc. Więc pan prostuje że on tam nie był, a może był drugą rażą?

Mapк. Także nie.

Пpeдc. Kiedy pan poznał Mir. Dobrzańskiego?

Mapк. Gdy był u mnie.

Пpeдc. Kiedy i gdzie?

Mapк. We Lwowie.

Пpeдc. Czy u siebie, czy gdzie w restauracyi?

Mapк. W mojem mieszkaniu, przedstawił mi się tam że jest Mir. Dobrz. syn Adolfa Dobrzańskiego. Ja go prosiłem siadać, pytałem po co on tu jedzie.

Пpeдc. Nie pytałeś się go pan, jak długo zabawi we Lwowie?

Mapк. Powiedział, że tego samego dnia odjeżdża.

Пpeдc. Proszę pana powiedzieć, skąd przyszło do mowy o Trembickim?

Mapк. Powiedział mi, że chce kupić sobie konia huculskiego.

Прок. Nie słyszę, proszę głośniej.

Mapк. (голосно): Powiedział mi, że chce sobie kupić konia huculskiego.

Пpeдc. Kiedy, czy jak jechał do Czerteza, czy kiedy?

Mapк. Tego nie wiem, a wiem tylko, ze chciał sobie kupić konia huculskiego w Kołomyi.

Пpeдc. Skąd on Trembickiego znał?

Mapк. Znał go on jako redaktora gazety ruskiej.

Пpeдc. Czy dostawał on jakie czasopisma ?

Mapк. On czytywał.

Пpeдc. Proszę pana, skąd redakcya może znać się na koniach?

Mapк. Przyszedł do mnie, powiedział mi to i prosił mię, by mu poradzić, jak ma kupować konia, i że chce jechać do Kołomyi ponieważ jest tutaj prześladowany przez „Steckbrief".

Пpeдc. Po cóż on miał tam jechać?

Mapк. Po konia.

Пpeдc. Z powrotem chciał on objechać całą Galicyę no, — i cóż dalej ?

Mapк. Napisałem wtedy kartkę do Trembickiego, aby przyjechał do Lwowa w bardzo ważnej sprawie, że jeden pan ma interes do niego i gdy zechce, to koszta podróży będą mu zwrócone.

Пpeдc. A Trembicki przyjechał, czy nie? Więc proszę pana czy dał Trembicki jaką odpowiedź?

Mapк. Odpisał, że nie może; ja mu wtedy na to napisałem, że ten pan sam będzie w Kołomyi i będzie się z panem widział.

Пpeдc. Proszę pana, pan napisał do Trembickiego, by zaraz przyjeżdżał w bardzo ważnym interesie i rzeczywiście musiała sprawa być bardzo ważna, jeżeli potrzeba go było sprowadzać z Kołomyi.

Mapк. Nie przypominam sobie.

Пpeдc. Ale tam pan o koniu nic nie pisał, ale wyraźnie o bardzo ważnej sprawie; proszę pana, sprowadzać Trembickiego tutaj który miałby tylko konia kupować, widzi pan to wszystko nie zgadza się z tą ważnością sprawy.

Mapк. Inaczej nie mogłem pisać. Byłbym napisał o koniu, byłby Trembicki nie przyjechał.

Пpeдc. Proszę pana, pan tę okoliczność również teraz inaczej tłumaczysz. Co się tyczy celu podróży, inaczej pan zeznawał, powiedział pan o jakimś interesie do Trembickiego, ale ani słowa nie wspominał pan o kupnie konia. Powiedział pan wyraźnie że Mir. Dobrz. znał Trembickiego jako redaktora i prosił pana, ażeby napisał pan do niego, by przyjechał do Lwowa, a później by zatelegrafować do niego do Czerteża gdyby go we Lwowie już nie było. W §. 14 i 15 zeznania w śledztwie jest tak powiedziane: „изъ якои причины хотЪлся съ нимъ Добр. видЪти, того менЪ не казалъ, казалъ только, що ему потреба, a менЪ не выпадалося его пытати, и сказалъ що всЪ кошта подорожи зверне." Wyraźnie tak pan powiedział, a teraz inaczej pan mówisz....

Mapк. Podówczas jak był u mnie Dobrzański,

74

nic mi nie mówił, ja w Czerteżu słyszałem, że chciał sobie kupić konia.

Пpeдc. Kiedy pan pojechał do Czerteźa?

Mapк. Z początkiem września.

Пpeдc. Z kim pan pojechał, kto tam był, i jak długo pan tam bawił?

Mapк. Ja bawiłem tam 6 dni.

Пpeдc. Z kim pan pojechał?

Mapк. Z Gierowskim.

Пpeдc. A kogo pan tam zastał?

Mapк. Był tam Mir. Dobrzański. Przedtem miałem jechać w miesiącu lipcu lub sierpniu, jednakowoż ponieważ podówczas był Mir. Dobrzański, nie chciałem się z nim spotkać, bo on żądał odemnie sprawozdania z procesu socyalistów w Krakowie, a ja tego mu nie zrobiłem.

Пpeдc. Jak to przyszło, żeście o tem mówili?

Mapк. Gdy był u mnie, prosił, czybym mu nie dał streszczenia z procesu socyalistów w Krakowie.

Пpeдc. Co innego jest sprawozdanie a co innego streszczenie. I cóż pan na to odpowiedział?

Mapк. Powiedziałem, że o tem jest w krakowskiem „Czasie" i że teraz trudno będzie dostać kompletnego rocznika „Czasu"; powiedziałem też, że nie posiadam wspomnianego dzieńnika; on mi prosił żebym się koniecznie wystarał, a za to mi zapłaci, gdym się zaś później zapytał, do czego on to potrzebuje, powiedział mi, że mu potrzeba do jakiegoś dziennika. To wszystko wydało mi się dosyć dziwnem.

Пpeдc. Więc on chciał od pana tylko streszczenia?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Wyraźnie powiedział pan, że chciał panu zapłacić, i że to wydało się panu dziwnem?

Mapк. Niezawodnie i dosyć naiwnem.

Пpeдc. A pan mu nie przyobiecał ?

Mapк. Ani tak, ani siak; nie mógł żądać, bo ja mu nie dałem słowa, wiedząc z góry, że nie będę mógł dotrzymać; ja w ogóle nie lubię obiecać coś, nie mogąc dotrzymać słowa.

Пpeдc. Więc nie dałeś mu pan słowa ?

Mapк. Nie dałem, by mię później nie atakował, dlatego też zaniechałem i podróż do Czerteża, — dowodem tego jest list Budiłowicza, gdzie powiada, że szkoda, że nie było mię w Czerteżu.

Пpeдc. Więc pan wybrałeś się w taki czas do Czerteża, gdzieś pan myślał, że go nie zastaniesz; — stało się tak, czy nie?

Mapк. On był tam.

Пpeдc. Więc cóż, atakował pana?

Mapк. Nic jakoś nie mówił.

Пpeдc. Nie było powodu bać się. Więc cóż dalej, przez cały czas był Mir. Dobrzański i pan odjeżdżając zostawił go, czy on prędzej pojechał ?

Mapк. Zostawiłem go.

Пpeдc. Kto był jeszcze w Czerteżu?

Mapк. Był Budiłowicz, zięć p. Adolfa Dobrzańskiego.

Пpeдc. Ze Lwowa nikt nie był?

Mapк. Nikt.

Пpeдc. A może był Wł. Naumowicź ?

Mapк. Naumowicz był.

Пpeдc. A był tam kto obcy, może kto z Węgier?

Mapк. Nie.

Пpeдc. A czy był Włodzimierz przez cały czas, czy równocześnie odjechał z panem, czy przedtem ?

Mapк. Przedtem.

Пpeдc. Otóż pan tam jeszcze był, gdy on odjechał?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Czy była jeszcze dalsza mowa o tych socyalistach, czyście o сzem innem mówili ?

Mapк. Nie mogę sobie dobrze przypomnieć, on rozprawiał tylko o tem, że za tem szuka.

Пpeдc. Więc pan sobie nie przypomina?

Mapк. Dokładnie nie przypominam sobie, wiem tylko że coś mówił.

Пpeдc. Ale musiał powiedzieć dla kogo?

Mapк. Że potrzebuje dla kogoś w Rossyi.

Пpeдc. Nie mówił dla kogo?

Mapк. Nie, nie mówił.

Пpeдc. W jakim celu on to robił ?

Mapк. Nie wiem.

Пpeдc. Może wzywał pana do czynności w jakim kierunku?

Mapк. Prosił mię o proces socyalistów.

Пpeдc. O nic więcej?

Mapк. Nic.

Пpeдc. Tylko o proces socyalistów?

Mapк. Tak. On był dla tego nie bardzo dobrze usposobiony, gdyż nie dostarczyłem mu tego, czego żądał.

Пpeдc. Może co pisał do pana?

Mapк. Pisać nie pisał.

Пpeдc. Może"pisał w tej sprawie do redakcyi „Czasu"?

Mapк. Nie wiem.

Пpeдc. Proszę pana, dlaczego pan w śledztwie wspomniał, że Mir. Dobrzańskiego pan tylko raz widział we wrześniu w Czerteżu, a we Lwowie go pan nie widział?

Mapк. Tylko wtenczas gdy był u mnie.

Пpeдc. Tam wyraźnie pan tak powiedział.

Mapк. отвЪчаетъ мало срозумЪло.

Пpeдc. читаетъ: „tylko raz widziałem go w Czerteżu."

75

Mapк. Tak nie mówiłem.

Пpeдc. Więc widać żeś pan ukrywał.

Mapк. Nie uważałem to za ukrywanie; on był 5 do 10 minut.

Пpeдc. Musiał być trochę dłużej. Była mowa o koniu i o socyalistach, a o tem za 10 minut trudno rozmówić się. Aby dawać takie zlecenia o socyalistach trzeba mieć bliższe znajomości sprawy, trzeba takową dobrze omówić. Pan pojechał ztamtąd do Lwowa, nie wiesz pan dokąd on się udał z Czerteża?

Mapк. Nie.

Пpeдc. Proszę pana, a nie wiadomo o tem panu, czy nie jeździł on do Stanisławowa lub gdzieindziej?

Mapк. Nie.

Пpeдc. Czy wiadomo panu że był w Skalacie?

Mapк. To wiem, mówił mi Dobrzański gdy był u mnie w lipcu.

Пpeдc. Więc on przedtem był w Skała-cie, nim był u pana? a długo tam bawił ?

Mapк. Nie długo.

Пpeдc. A czy wspominał panu w jakim interesie tam jeździł ?

Mapк. Względem socyalistów.

Пpeдc. Więc też i do ks. Naumowicza jeździł w sprawie o soсyałistaсh ? — a czy wiadomo obecnie panu, że jeździł do Stanisławowa?

Mapк. Obecnie wiem.

Пpeдc. Jeżeli wiesz pan, że był w Kołomyi, tak będzie wiadomo panu w jaki sposób on się tam dostał?

Mapк. W Czerteżu jak mówiłem napisałem bilet do Kołomyi.

Пpeдc. Nic pan o tem nie mówiłeś.

Mapк. Twierdzę stanowczo, że w Czerteżu napisałem bilet; pytałem się go, co on potrzebuje w Kołomyi, powiedział mi, że potrzebuje konia.

Пpeдc. Więc pan pytałeś się, co ma za interes, a on panu odpowiedział, że potrzebuje konia?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Przedtem powiedział pan, że pan już wiedziałeś, teraz pan mówisz, że później pan pytałeś się jaki interes, więc proszę pana chciej nam pan powiedzieć o tym bilecie, o jego podróży do Trembickiego i o kartce korespondencyjnej, o którą prosił, by pan napisał do Trembickiego.

Mapк. Nie przypominam sobie, zdaje mi się, że tam było napisane: Dobrzański.

Пpeдc. Pan tak tę rzecz przedstawiasz, że nie można pana zrozumieć.

Mapк. Ja sobie dobrze nie przypominam, zapewne musiałem napisać, że oddawca tego biletu jest Mir. Dobrzański. P. Trembicki mógłby to najlepiej powiedzieć.

Пpeдc. Proszę pana, znasz pan p. Ad. Dobrzańskiego?

Mapк. Znam.

Пpeдc. Kiedy go pan poznał ?

Mapк. W r. 1872. Ou był w Radzie ruskiej, zresztą nie przypominam sobie dokładnie.

Пpeдc. Potem go pan nie widział aż w r. 1880 kiedy on sprowadził się do Lwowa?

Mapк. Tak, we wrześniu roku zeszłego.

Пpeдc. Czy często pan go odwiedzał?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Widać, że pan był dobrze znajomym w domu. Nie wiadomo panu w jakim celu on się tutaj sprowadził?

Mapк. P. Dobrzański przyjechał tutaj we wrześniu na ogólne zgromadzenie członków instytutu „Dora narodny." On był członkiem instytutu i wiem dalej to, że go niektórzy członkowie prosili, by pozostał we Lwowie, ażeby dwie partye ruskie jakoś do kupy sprowadził. On jako człowiek bez żadnej czynności, mający majątek i stanowisko do pobudzenia przez swoją powagę i wpływ do zgody...

Пpeдc. I czy on się nakłonił do tego?

Mapк. Ja go prosiłem, zaczął się do tego przygotowywać, chciał zlać „Prołom" i „Słowo," byłby może całą źurnalistykę zlał, to była jego akcya w tym kierunku, by się zlać w jedno i by być jednego zdania.

Пpeдc. Czy w tym względzie był na zgromadzeniu wybrany jaki komitet, czy to było poruczonem samemu p. Dobrzańskiemu ?

Mapк. Rada ruska zwołała komitet, zwołano stronników jednej partyi i drugiej partyi i odbyło się posiedzenie.

Пpeдc. Czyś pan był tam także?

Mapк. Byłem.

Пpeдc. A pan Ad. Dobrzański był także?

Mapк. Był.

Пpeдc. Czy był jaki wniosek postawiony na tem posiedzeniu?

Mapк. Nie wiem; naradzali się o tem, w jakiby sposób pogodzić obie partye ruskie, ponieważ to jest bardzo szkodliwem i ażeby zlać się w jedno.

Пpeдc. Nie szło tylko o pogodzenie dwóch dzienników, ale też o zlanie się tych dwóch partyj?

Mapк. Tak.

Пpeдc. Proszę pana, czy Ad. Dobrzański występował z jakim wnioskiem by przyjąć starosławiański język?

Mapк. On mówił, jeżeliby się co do języka nie mogli pogodzić, a nie było innego wyjścia, to przyjmijmy język cerkiewny.

Пpeдc. Co się tyczy porozumienia to takowe nie przyszło do skutku?

76

Mapк. Nie przyszło, była opozycya. Starano się „Prołom" ze „Słowem" zlać, mianowicie „Prołoin" miał przestać wychodzić a „Słowo" zostać.

Пpeдc. Pan nie chciałeś na to przystać?

Mapк. Dla czego nie,— chciałem, gdybym był wiedział, że przy „Słowie" będę miał byt zabezpieczony.

Пpeдc. I to też nie przyszło do skutku?

Mapк. Nie.

Пpeдc. Czy była tam mowa o niektórych dziennikach?

Mapк. Była mowa właśnie o fuzyi, a w takim razie miałby jeden dziennik codziennie wychodzić.


" Стенографическiй отчетъ изъ судовой росправы по дЪлу Ольги Грабарь и товарищей."

Украинские Страницы, http://www.ukrstor.com/
История национального движения Украины 1800-1920ые годы
Rambler's Top100