|
Стенографическiй отчетъ изъ судовой росправы по дЪлу Ольги Грабарь и товарищей |
|||||||||
| Главная | Движения | Регионы | Деятели | Ссылки | Отзывы | Форум | |||
| |||||||||
| 318 |
Наум. Nie mogę wziąść autorstwa całej broszury „Посланникъ св. Владиміра Великого" na siebie, bo ta została, jak już powiedziałem, wydaną przez p. Szczerbana, jednak zasady w niej wyrażone sa moje i tych się nie zapieram. Chętnie objaśnię treść tej broszurki, bo każdemu obywatelowi austryackiemu wolno mieć swoje polityczne zdanie. Najprzód muszę podnieść niezgodność dwóch sądów w wydaniu opinii o tej broszurce, mianowicie sąd wiedeński inaczej ocenił ją, a inaczej sąd lwowski. Sąd wiedeński uznał w niej znamiona zdrady stanu, sąd lwowski zaś znalazł tylko znamiona przestępstwa z §. 802. Już ta okoliczność, że dwa sądy w tej samej sprawie inaczej orzekły, musi mieć swą przyczynę. Korespondent krakowski do „Wiener Allgemeine Zeitung" pozwolił sobie fałszywie przetłumaczyć ustępy z tej broszurki. On wyraz „Ruś" przełożył na Russland. Tam w broszurce jest powiedzianem o miłości ojczyzny ruskiej, a on przetłumaczył „Liebe für Russland." A wyraz Russland ma polityczne znaczenia, ono oznacza Rossyę jako państwo. Całkiem inaczej pojął znów to sąd lwowski, bo nie w znaczeniu politycznem, lecz tylko w narodowem, z tej przyczyny wyszły te niejednakowe urzeczenia. Uważałem, że przeczytanie miejsca gdzie jest mowa o jednej Rusi, zrobiło tu w sali wrażenie na słuchaczach. Pytanie, czy jest na świecie jedna Ruś, czy więcej, było już dostatecznie omówione. Mnie się zdaje, nie podlega wątpliwości, że tak jak jest jedna na świecie Polska, jedni Niemcy, Włochy, w znaczeniu etnograficznem, tak też nie może być dwie, trzy lub więcej Rusi w takiem samem znaczeniu. Jest więc tylko jedna Ruś. Pozwolę sobie króciutkie jedno porównanie. Wiadomo, że najważniejszą charakterystyką narodowości jest język. Narody odróżniają się językiem, a jeżeli mają wspólność języka, uważają się swoimi. Tak samo było w Grecyi, jak u nas. Grecki naród był pewnie w pojęciu etnograficznem jeden, ale wiadomo, że miał on aż cztery narzecza, trzy główne a czwarte podnarzecze. Główne narzecza były atyckie, doryjskie, jońskie, a czwarte podnarzecze było eolskie. Narzecze atyckie było w samem sercu Grecyi, było narzeczem nauki, filozofów, rządu, polityki. Tu mowa Arystotelesa, Platona, Demosteuesa i t. d. Narzecze jońskie jest narzeczem poezyi. Tak więc jak narzecze atyckie odpowiada najwyżej wykształconemu narzeczu wielkoruskiemu, tak i jońskie narzecze, narzecze Homera odpowiada małoruskiemu. Narodowe dumy małoruskie to nasz żywy Homer. Narzecze doryckie odpowiada naszemu językowi cerkiewnemu, eolskie podobne naszemu huculskiemu. Tak zupełnie ma się rzecz z Rusią. Ruś w etnograficznem pojęciu jedna, ma swój język naukowy wykształcony, ma swoje poetyczne narzecze małoruskie i swój święty, poważny, starocerkiewny język. Nigdy nie powie Wieikoruś, że pieśń małoruska nie jest jej pieśnią, że wszystko małoruskie jest jej obce. Nie można powiedzieć, że język cerkiewny jest obcym dla nas, on jest wszystkim nam Wielko-Mało- i Białorusom wspólny, tak jak żaden Grek nie mógł wyrzec się swego Pindara, tak jak peany, chóry w tragedyach, śpiewane doryjskiem narzeczem, nie były obcemi Ateńezykom i Fończykom. Tak tedy, jak rozdzielona na narzeczą Grecya była jedną, tak pod względem języka jest jedna tylko Ruś. Że w broszurce tej jest powiedziane, że trzeba kochać tę ojczyznę, całą Ruś, to całkiem naturalnie. Czyż można napisać historyę małej Rusi, żeby nie zacząć od Ruryka, to wiąże się razem i musi jako całość być pojęte. Czy należy nam nie kochać |
| 319 |
Kijowa, dla tego, że jest za granicą Austryi, chociaż tam nasi przodkowie przyjęli chrzest, сzу możemy nie kochać starej przeszłości Nowgorodu, nie uważać za swoje wszystkie ziemie, o których pisał Nestor, nazywając ziemię i Połan i Drewlan i Siwerian „русская земля?" On rozumiał pod tem całą Ruś, jakżeż nie kochać tej całej Rusi? Jak Polak nie ma kochać Warszawy, Poznania? Czy tylko dla tego, że one leżą za granicą Austryi? To być nie może, on musi kochać swoją ziemię, swoich ludzi, swoją polską ojczyznę całą. O polityce wcale nie myślałem, pisząc tę broszurkę. Z niej jednak wywnioskowano nie tylko zdradę stanu, ale i podburzanie przeciw narodowościom. Jeśli przetłumaczono Ruś na Russland, posunięto się jeszcze dalej, jak sama nasza prokuraturya, która to słowo Ruś zostawiła nietknięte i w niemieckim przekładzie. A słowo „Polska" używa zawsze i wszędzie wszelkiej swobody. Nam tylko nic nie wolno, ni używać naszego właściwego imienia, bo ono podejrzane, a najlepiej byłoby, gdybyśmy zupełnie wyrzekli się naszej narodowości wraz z imieniem. Czyż można przeciw temu nie robić opozycyi, czy nie należy bronić się, czy to znaczy nienawidzić naród polski? W broszurce jest wyraźnie powiedziane, że do Polaków odnośmy się po bratersku, po sąsiedzku. Wszak to wyraźnie czytano. Gdzież tu nienawiść, gdzie podburzenie? Każdy naród jest narodem, każdemu nałoży się uszanowanie i miłość braterska. Jest jednak taka partya, która uwzięła się na zniszczenie naszej narodowości, która każde słowo pochwyca, żeby koniecznie zrobić z niczego zbrodnię zdrady stanu. Nasz cały język piśmienny jest zdradą stanu, i jak mówiłem, i imię Rusi. A jeśli się uznaje jaką Ruś, to tylko taką, której język jest tylko zruszczoną polszczyzną. Trudno, żeby po rusku mówiąc, powiedzieć „wątplu" a nie „сомнЪваюсь." Są wyrazy techniczne i wyższe naukowe, których nie ma u ludu, mamyż się zapożyczać w polskim języku, kiedy my mamy nasze starosłowiańskie korzenie. Kto wydziera nam język, wyrywa z naszego ciała duszę i serce, musimy przeciw niemu wystąpić, bo któż ma prawo mieszania się do naszej gramatyki i literatury, a tacy obrażają nas i są nietylko naszymi nieprzyjaciółmi, ale są także nieprzyjaciółmi Austryi, która istnieć może tylko prawdziwą swobodą swoich ludów. My jako wielki naród zaginąć nie możemy, my mamly w Austryi prawo istnienia i rozwoju naszych narodowych sił, my mamy naszą 1000 letnią historyę, literaturę, my istnieć i rozwijać się musimy, a przeciw tym, co żądają naszej zagłady, musimy być w opozycyi, musimy partyę taką uważać jako szkodliwą dla nas, dla Polski i dla Austryi. Dalej jest tam powiedziane, że my (Rusini) w państwie austryackiem straciliśmy nadzieję na polepszenie naszej doli. Ten co to umieścił w „Wiener Allgemeine Zeitung," nie umieścił tego w związku z dalszemi ustępami, a właśnie to dalsze ustępy znacznie poprzedni ustęp osłabiają. Ja przeciwnie nie widzę tam nic karygodnego, ale owszem wielki patryotyzm, bo jeżeli jest powiedzianem, że my nie możemy spodziewać się przy dzisiejszym składzie rzeczy w kraju polepszenia naszej doli a to z tego względu, że jesteśmy w sejmie w mniejszości, a wybory są w rękach zapełnię nam nieprzyjaznej partyi, która wszelkiemi siłami i sposobami gnębi nas, a my jednak wzywamy się tylko du cierpliwości, cóż w tym zdrożnego? Weźmy tylko przykład z wyborów w Stanisławowie. Tam już organa rządowe zmniejszyły liczbę wyborców ze 115 na 98, więc o 17 głosów skrzywdzono Ruś, tam fałszowano listy głosujących, tani udowodnione było przekupstwo, itp , i wszystko zatwierdzono w Radzie państwa! Więc w obec takich okoliczności, choć widzimy, że nie mamy się spodzicwać ni sprawiedliwości, ni prawa, będąc w mniejszości, a jednak przy tem wszystkiem mówi się dalej w broszurze, że trzeba cierpieć i spodziewać się, czyż to nie najwyższy patryotyzm? A czyż to nie prawda, że cierpiemy, że wszędzie upadamy w nierównej walce z partyą, po strone której stoi rząd z całą swoją powagą i siłą! Cóż zaszkodziło by tej partyi, gdybyśmy mieli jednego posła więcej czybyśmy co zyskali? Czy gdyby nas i więcej wystąpiło imieniem narodu ruskiego, głos nasz nie będzie wysłuchanym. Tu mówią fakta, że idzie o zniszczenie Rusi. Lecz соz robić? Powiedziano może w tej broszurce, żeby się buntować? — Nie, tego niema, tam jest: pracujmy, kochajmy narodowość naszą, ratujmy ją, może przyjdzie do tego, że stosunki się zmienią i zawsze się zmienią, bo muszą się zmienić. Ja sam już widzę, że się zmieniają. Są ludzie, którzy już jaśniej widzą, że tak jak jest, być nie może, że Austrya na dwóch trzech narodach opierać się nie może, ale na wszystkich, że me koronnym krajom należą dziś całe prawa, ale narodom i to wszystkim narodom bez wyjątku. To uznali sami Niemcy, którzy zawiązują dziś stronnictwo ludowe pod wodzą Fischhofa. Czytane pisma Fadejewa i Pogodina wskazują na największe niebezpieczeństwo od dwóch narodów dla Austryi: od Rusi i Słowaków, jako najbardziej upośledzonych i skrzywdzonych; i te właśnie najwierniejsze narody, jak od dawna, tak i dziś przy konstytucyi, są rzeczywiście najbardziej upośledzone. A przecież w interesie Austryi należałoby te narody podnieść i wymierzyć im sprawiedliwość, króre jak nasz ruski naród, należą do wielkiego narodowego organizmu po za granicami państwa i mają w sobie |
| 320 |
poczucie słowiaństwa. Sprawiedliwość dla tych narodów byłaby najsilniejszą bronią przeciw rossyjskiemu panslawizmowi, tak strasznemu dla Austryi. My, Ruś, nic chełpiąc się, byliśmy zawsze wiernymi i szczerymi poddanymi Austryi, my wiemy, ile spłynęło na nas dobrodziejstw od dynastyi Habsburgów, miłość dla nich jest w sercach i we krwi naszej, u nas me można nigdy mówić o jakichś nielegalnych aspiracjach, ale nie można dopuszczać, ażebyśmy byli całkowicie upośledzeni, zdani na łaskę i niełaską tej partyi, która czuje się bуc panujący w kraju. My nigdy nie rościli sobie pretensyi do większych praw, jak nam należą się, u nas nie ma nienawiści do bratniego polskiego szczepu, nasze stanowisko jest li tylko obronne przeciw pogwałceniu naszych narodowych świętości. Moglibyśmy w braterskiej zgodzie żyć nawet w tak niekorzystnych dla nas stosunkach, nawet przy teraźniejszej ordynaćyi wyborczej, gdyby polska strona przejęła się duchem „vseslavosti." Czy nie możnaby znalesc jakiś modus vivendi, gdyby chodziło o sprawiedliwość, a nie o hegemonię? Zatrzeć by należało dawne historyczne wspomnienia, nie jątrzyć i tak niezabliźnione rany, a to możliwe tylko przy poczuciu wszechsłowiańskiem, przy uznaniu w Rusinie równego Polakowi brata. Czyliź ta pięciowiekowa walka ma sie jeszcze w nieskończoność przedłużać? I cóż to za szczęście w tej walce? Co za szczęście dla Polski, jeśli na ławach sejmowych we Lwowie tylko mała garstka reprezentantów Rusi? Czy to znak wielkiego zwycięztwa, jeśli pół trzecia milionowy naród nie ma w tym sejmie głosu? Czy w tem objawia się swoboda, aby Ruś milczała, i aby polskimi głosami była skazaną na zagładę, gdyby to było możliwem? Czy nie lepiej byłoby, aby u nas w myśl tego wszechsłowiaństwa, gdy już w jednym sejmie zasiadać musimy, był jeden komitet wyborczy z tą sprawiedliwą zasadą, aby w ruskim okręgu nie wybierano, tylko Rusina. Czyż Polakom nie ma zależeć na tem, aby znali życzenia Rusi? Przecież Rusinom nie przychodzi na myśl, gdzie jest więcej Polaków, ażeby wybrali Rusina, tam niech wybierają Polaka. Gdyby tak było, nie byłoby najmniejszych rozterek, nietrzebaby tyle pieniędzy rozrzucać przy wyborach pomiędzy faktorów, nietrzebaby tyle podstępów i podłości i gwałtu, co nas wszystkich kompromituje przed całym światem. Tak robić, jak robią Czesi. Tam wybory wypadają, prawie jednogłośnie, bеz agitacyj. Gdyby u nas tak było, że jeden komitet mają Polacy i Rusini żeby tam była miłość braterska, żeby tam wysłuchano nasze żądania, i życzenia, żeby iść ręka w rękę, gdzie idzie o dobro kraju, gdyby Polak nie rościł sobie prawa mieszać się do naszego języka i literatury i obrządku, któżby kiedy pomyślał u nas o jakiej ороzуcуі? — I cóż jeszcze w tej broszurze jest karygodnego? Co do unii jest tam powiedziałem, że nie jest szczera, nie jest prawdziwa, ależ bo tak jest, nasza unia jest niewolnicą, jej zagwarantowanych praw nikt nie szanuje, ona tylko mostem do latynizacyi, narzędziem politycznem, nie celem. A prawdziwa unia powinna być szczerą, i tam jest właśnie powiedziano na pytanie, „czy mamyż przejść na prawosławie" wyraźnie „nie." Cóż może być jeszcze w tej broszurze karygodnego? Nie powinienem wreszcie nawet zdawać sprawę z tego, boć żyjemy w Austryi, która chełpi się swobodą prasy, w której ustawa nie dopuszcza osobistej odpowiedzialności za druki, ale gdy tu bronię się, czynię to li dla tego, aby publісznоsc wiedziała, jak się rzecz ma, żeby nie myślała, że my tu na sadzie boimy się tego, cośmy pisali, niech świat osądzi, czy było w tem co karygodnego Mnie się zdaje, że nic tam nie ma zdrożnego, pisałem prawdę i tylko prawdę. Пpoк. Odnośnie do tego Wysoki Trybunał daruje, że zapuszczę się w małą odpowiedź. Wprawdzie książeczkę „Posłannyk św. Władymira" skonfiskowano, zarzucono w niej znamiona zbrodni stanu, czy faktycznie ona obciążającą jest wobec mniejszej sprawy, lub nie, o jej tendencyach i sposobie myślenia w niej zawartego pozostawiam sobie t.o wszystko omówić przy ostatnich wywodach. Jedno tutaj muszę podnieść i co mnie bardzo zadziwia, że ks. proboszcz odważył się porównać kwestyę języka rossyjskiego z atyckim, bo mnie się zdaje, że sprzeciwia się sam sobie. Język atycki z czasów Periklesa był językiem politycznym i właśnie dla tego stał się panującym i miał hegemonię. Jeżeli ks. proboszcz czyni to porównanie, zdaje się mi, że to jest na szkodę jego, bo czyniąc to porównanie, przyznaje ks. proboszcz językowi rossyjskiemu wielkie znaczenie polityczne, a przedstawił nam ks. proboszcz tendencye zbliżenia języka ruskiego do rossyjskiego jako literaturnego, a mnie się zdaje czyniąc porównanie, to przedstawia się kwestyą polityczną, nie literaturną. Наум. Żeby to zrozumieć, weźmy język niemiecki na uwagę. Język niemiecki w Austryi jest językiem politycznym, z tego nie wypływa, że ten język dla nas tu w domu, jest politycznym, on jest politycznym dla Austryi jako całości, on jest politycznym dla państwa, ale nie dla nas Słowian w krajach koronnych. Tak samo z językiem rossyjskim. Dla Rossyi jest on politycznym, a dla nas jest li tylko naukowym. Пpoк. Broszurka ta jest dla narodu pisana. Таm są niektóre rzeczy, które, aby zrozumieć, trzeba wyższego pojęcia o polityce, ale nie jak prosty lud jest, n. p. „чи можна сподЪватись лЪпшои будучности?" odpowiedź „нЪтъ". Jest tam powiedziane, że „наша народность велика", twierdzenia te czynią wrażenie tendenсyj |
| 321 |
czysto politycznych w duchu pąnsjawiziau rossyjskiego. Наум. Ja jestem innego zdania. Mówiłem, że nie możemy spodziewać się lepszej przyszłosci, bo Austrya jest konstytucyjną, że ta konstytucya jest niezdrowa dla nas, że konstytucya pozbawiła nas tych praw, któreśmy mieli za czasów absolutnych. Wszak to fakta. Przed konstytucya, gdyśmy się udali do absolutnego Monarchy, byliśmy wysłuchani, od absolutnych Monarchów otrzymaliśmy wiele dobrodziejstw, za absolutnej Austryi był nasz język krajowym, miał prawa w szkole, urzędzie i wszędzie. A teraz? Пpoк. Dziękuję. Cyд. Литв. Ks. proboszcz mówi, że autor artykułu w „Wiener Allgemeine Zeitung" źle przetłumaczył wyraz „Ruś" na „Russland", jakby ks. proboszcz przetłumaczył? Hаyм. Ruś — Reussen, Czerwona Ruś — Roth-Reussen. Cyд. Литв. Jak to pogodzić z tem, co dalej jest powiedziane, że jest jedna Ruś „нeподЪльная?" Hаyм. Faktycznie tak jest, bo nie ma ani dwie, ani więcej Rusi, tylko jedna, jak jedne Niemcy, Włochy i t. d. Суд. прис. Рыльскій. Mówiąc o wyborach, nazwał ksiądz pewne postępowania podłością, nie wiem do kogo to stosował? Пpeдc. обращаетъ вниманіе г-на Рыльского, що долженъ вопросы ставляти, a то есть уже критика сознаній подсудимого. Hаyм. (ОтвЪчаючи на вопросъ): Do każdego, kto podłości dopuszcza się. Пpeдc. Ja także tak rozumiałem, że to do każdego ks. proboszcz odnosił, a nie do jednej strony. Суд. прис. Рыльскій. Biorąc naród mało-ruski jako w całości z moskiewskim, krzywdzi ks. proboszcz Małą-Ruś, należącą do szczepu aryjskiego, gdy rossyjski naród, jak wiadomo, należy do szczepu turańskiego. W mówię ks. proboszcza przebija się także dążność do prawosławia i nietylko bardzo lekceważy się konstytucya, ale wprost potępia się. Proszę o potrzebne w tych względach objaśnienia. Наум. Ja nie podzielam fantazyi p. Duchińskiego, odmawiającego szczepowi wielkoruskiemu słowiańskiego pochodzenia i chociaż przyznać muszę, że my Małorusini jesteśmy najczystszym szczepem słowiańskim, to nie jesteśmy także bez przymieszek obcej krwi, albowiem nie mogła ona nie pozostać po tylokrotnych walkach naszego narodu z Tatarami, Wołochami i t. d. Wielkorusowie są w podobnych stosunkach, w Wielkiej Rusi dużo narodów turańskich ruszczy się, lecz to nie ma nic do rzeczy. Pewien rossyjski pisarz odpowiedział bardzo dowcipnie na wywody Duchińskiego: Być może, że my jesteśmy Tatarami z pochodzenia, ale zniszczyliśmy się i to nie czyni nam ujmy. Taki w samej Polsce jest nieco azyatyckiej krwi, a to jej nie ubliża. Wszak znane imiona Krzeczunowiczów, Abrahamowiczów, którzy liczą się do pierwszorzędnych patryotów, a czyż w ich żyłach nie płynie azyatycka krew? — Mówi się dziś i pisze także o Polakach mojżeszowego wyznania.... Co do prawosławia, zauważyć muszę, że ta nazwa nam nie obca, my jesteśmy prawosławnymi, bo tak nazywa nаs cerkiew. Jakżeż nie sympatyzować nam samym z sobą? Można być prawosławnym i wierzyć w prymat rzymski i nie wierzyć. Zaprzeczyć się także nie da, że ojcowie nasi byli prawosławnymi takimi, którzy nie byli w unii z Rzymem, a trudno żądać od nas, byśmy dla pamięci ich żywili antypatyę. O konstytucyi już mówiłem. Dla nas ona przedstawia się jako prawo silniejszego, trudno nam stawać w jej obronie przeciw absolutyzmu, któremu my dużo zawdzięczamy, a konstytucya pozbawiła nas właśnie bardzo ważnych praw. Пред. Przy odczytaniu aktów miała być odczytaną odezwa Prokuratoryi w Kołomyi, tym czasem była ona już odczytaną przy przesłuchaniu jednego świadka. Tyczy się ona konfiskaty „Русского катехизма" z r. 1881 przez Starostwo w Kołomyi — wobec tego drugi raz nie będzie odczytaną. Пpoкypoръ и защитники: Zgadzamy się. * * * Пред. W myśl uchwały zapadłej ma być przesłuchany Adryan Mazur; ponieważ co do tej sprawy panowie oskarżeni będą przesłucham, zarządzam przesłuchanie pojedynczo, dla tego proszę panów: Dobrzańskiego, ks. Naumowicza, Płoszczańskiego i Markowa wyjść do sali świadków, panią Olgę Hrabar zaś będę przesłuchiwać. Допросъ Ольги A. Грабарь. Ha вопросы предсЪдателя сознаетъ: Herrn Adrian Mazur kenne ich seit 12—15 Jahren, als er bei meinem Vater Oekonom war. In Lemberg hat er mehrere Mal meinen Vater besucht; was der Grund dieser Besuche und der Gegenstand der Gespräche war, weis ich nicht, denn ich war nie ihren Gesprächen zugegen. An ihn habe ich nie geschrieben, aber unter meiner Adresse hat er Briefe an Mirosław geschickt, namentlich zur Zeit, als Mirosław im vorigen Jahr noch in Czerteż war, hatte ich zwei oder drei Briefe übermittelt, von denen einer Wertpapiere von 30 fl. enthielt und 64 1/2 Gr. wog. Näheres über diese Correspondenz bin ich nicht in der |
| 322 |
Lage zu sagen, da ich nichts weis. — Auch erinnere ich mich nicht, ob ich später von Mazur Briefe zur Beförderung an Mirosław erhalten habe. Auch Mirosław hat durch meine Vermittlung an Mazur geschrieben. Ha вопросы сов. Бyшaкa не сознала О. Грабарь ничего положительного. На вопросы прокурора сознаетъ: Vom Mirosław habe ich aus Petersburg mehrere Briefe zur Beförderung an Mazur erhalten und habe diese entweder durch die Vermittlung des Vaters oder eigenhändig dem Mazur übermittelt. — Was für einen Zweck diese Correspondenz hatte, weis ich nicht zu sagen. Bei den Briefen des Bruders an Mazur war nie ein Brief an den Vater. Допросъ Венедикта M. Площанского. Ha вопросы предсЪдателя сознаетъ: P. Adryana Mazura znam, lecz nie zostawałem z nim w bliższych stosunkach. (ПослЪ предъявленія ему полотна, въ которомъ была Мазуру переслана якая-то пересылка и на которой обрЪтается русская почтовая стампилья и адресъ). Przed kilku laty dostałem na moje ręce dla niego pakiet, który mu i doręczyłem. Bliższego o tej posyłce nic nie jestem w stanie powiedzieć, bo oddając, nie pytałem się o nic. Площ. Może tam były książki. Dawniej trudno było sprowadzać książki, dziś nie potrzeba tego zachodu, bo na komorze nie stawiają trudności. Сов. Буш. Ta paczka musiała przyjść do pana w drugiem płótnie, lub w papier owinięta. Jak to wyglądało. Площ. Nie przypominam sobie. Пpoк. Według zeznań Mazura miałyby się w paczce znajdować sprawozdania komitetu słowiańskiego. Przesyłka pochodzi z roku 1879, to nie tak dawno, żeby sobie przypomnieć nie można. Dla czego z Wiednia nie wysłano wprost do Mazura, tylko do pana? Площ. Nie znano adresu Mazura. Пpoк. Więc pan byłeś takiem biórem wywiadowczem dla przesyłek i korespondencyj z Rossyi? Площ. Zastrzegam sie przeciw temu zarzutowi. Пpoк. Przy pierwszem przesłuchaniu mówiłeś pan, że nie miałeś bliższych stosunków z Mazurem, a tymczasem zachodziły bliższe stosunki. Площ. To się odnosi do lat dawniejszych. Trudno pamiętać, z kim się miało bliższe stosunki przed kilku laty. Д-ръ Дул. (къ предсЪдателю): W jakim charakterze był p. Płoszczański w tej sprawie słuchany w śledztwie? Пред. (читаетъ): W drodze wyjaśnienia. Допросъ o. Ивана Гр. Наумовича. Ha вопросы предсЪдателя сознаетъ: Mazura poznałem przed kilku łaty we Lwowie, w kasynie. Przysyłał on mi artykuliki do „Haуки", ale tylko jeden „Славянская Азбука" był pomieszczony. Czasem pisywał także listy treści politycznej, dążył on do jedności między stronnictwami i o tem pisał. Między innem nadesłał on uwagi polityczne: „O polityce Ukraińców", ale nie do umieszczenia w gazecie, więcej poufnie. Raz odpisałem mu na jego list, lecz kiedy, nie przypominam sobie. Предс. предъявляетъ письмо о. Наумовича къ Мазуру отъ 14 го Мая 1881 г., найденное y послЪдняго при обыску y него — послЪ читаетъ. Въ началЪ даетъ о. Наумовичъ лЪкарскій совЪтъ якой-то глухой, родственницЪ или знакомой Мазура; дальше пишетъ (въ польскомъ переводЪ читаетъ предсЪдатель): „Niestety sprawa ruska! — polityka ukraińców niepraktyczna; ich lojalność i język nie zbawią Rusi. Zbawi ją tylko wielka idea, z nią teraz potrzeba wyjechać. Przedewszystkiem na wystawę do Moskwy. Ja wyjeżdżam na wystawę do Moskwy niezawodnie. Wy róbcie propagandę, od maja do września czasu dość." Hаyм. Z zamiłowania jeżdżę po wystawach — miałem jechać nawet do Filadelfii. Co do „wielkiej idei" rozumiałem pod nią językową kwestyę. Hаyм. беретъ въ руки письмо, долго eгo осматриваетъ, читаетъ вторично и восклицаетъ наконецъ: A tak, wielka idea, to jest jeden język — o wyższej polityce nie ma mowy. Пред. Więc od 14. maja r. z. miała powstać wielka idea? Hаyм. Wówczas właśnie zaczęto te ugody językowe. Пред. No, no — ale jeżeli się mówi „ich lojalność i ich język" — więc nie chodziło tylko o język i ta wielka idea znaczy oprócz języka jeszcze coś więcej. Hаyм. Wspomniałem o lojalności — boć i ukraińcy są w opozycyi. Дoпpocъ Ocuпa A. Маркова. Сознаетъ: Adryana Mazura znam od dwóch do trzech lat, twierdzę jednak stanowczo, że nie schodziłem się z nim u Adolfa Dobrzańskiego w czasie pobytu Mirosława D. Jeżeli tak twierdzi Mazur, to zaprzeczam stanowczo. Допросъ Адолфа И. Добрянского. Ha вопросы предсЪдателя сознаетъ: Mazur habe ich vоr Jahren in Wien oder Pest kennen gelernt; damals war er Gendarmerie- |
| 323 |
Wachmeister. Nach einigen Jahren, nachdem er bereits ausgedient hatte, kam er zu mir nach Czertez. Bevor er zu mir gekommen, bat er mich um eine Anstellung, da ich aber damals nicht in der Lage war, ihn in meinen Gütern anzustellen, habe ich ihn meinem Nachbar Kuzmany in Czabana anempfohlen, wo er auch angestellt wurde. Borten war er längere Zeit und zwar zur vollen Zufriedenheit seines Brotgebers, bis er aus diesem Dienste gegen 1873 oder 1874 geschieden ist. Seit dieser Zeit habe ich ihn nicht gesehen, bis ich mich nach Lemberg übersiedelt habe. Er kam zu mir, ich besuchte ihn in seinem Bureau in „Рольничо-кредитное Заведеніе для Галиціи и Буковины." Ob er bei mir zu der Zeit, als mein Sohn Miroslav in Lemberg war, war, weis ich nicht zu sagen. Mein Sohn hat Mazur noch dazumal, als er bei Kuzmany bedienstet war, kennen gelernt; jedoch vermag ich nicht zu sagen, in welchem Verhältnisse sie zu einander gestanden sind. In letzter Zeit, ist es möglich, dass sie in Correspondenz waren; es ist auch möglich, ich behaupte es aber nicht, dass ich einen Brief Miroslav's an Mazur von meiner Tochter Olga zur Uibermittlung erhalten und diesen ihm eingehändigt habe. Was der Gegenstand der Correspondenz überhaupt, und des von mir übermittelten Briefes insbesondere war, kann ich nicht sagen, denn ich habe die Briefe nicht gelesen; es ist aber möglich, dass es sich auch hier um den Nihilismus und Nihilisten handelte, davon habe ich aber von Mazur nichts gehört. Пpeд. констатуетъ, що есть четыре почтовыи рецеписсы (росписки) на заказныи письма "къ О. Грабарь въ ЧертежЪ", найденныи y Мазура, именно отъ 17. Августа, 1., 6. и 21. Сентября. Добр. Ueber diese Briefe kann ich absolut nichts sagen, weil ich gar nichts davon wusste. Ich war vom frühen Morgen zum späten Abend im Felde beschäftigt und wusste nicht, wer Briefe schreibt oder empfangt; auch interessirte es mich gar nicht. — An mich hat Mazur einmal hinsichtlich eines Güterkaufes geschrieben. Ich antwortete ihm lange nicht. Später sandte er mir eine Gratulation zu den Ostern. Auf diesen Brief habe ich ihm auch gelegentlich der Weihnachten, ein Jahr später geantwortet. In diesem Briefe habe ich so manches geschrieben; ich berührte darin laufende Ereignisse, sogar der evangelischen Tugenden ist darin Erwähnung gethan. Es gibt Leute, die mit ihrem Loos nie zufrieden sind, und vor Allem ist es bei alten Junggesellen der Fall — und der Mazur ist ja ein Solcher. Wenn man nun von einem Solchen lauter Klagen zu lesen bekommt, antwortet man beruhigend und tröstend. Deshalb stellte ich ihm vor Augen die drei göttlichen Tugenden: Den Glauben, die Hoffnung und Liebe, indem ich dieselben mit Zitaten aus der heil. Schrift erklärte. Wenn ich darin auch die Politik berührte, so schrieb ich im Allgemeinen, worüber in den Zeitungen gesehrieben und öffentlich gesprochen wurde. Es waren lauter politische Konjunkturen, „Kannengisserein." Пред. даетъ затЪмъ г-ну Добрянскому русскій подлинникъ письма его къ Мазуру оть 2. Января 1879 г., найденный при обыску y послЪдняго, самъ-же читаетъ польскій переводъ ceгo письма. Z nami Bóg. Czerteż dnia 21. stycznia 1879. Najukochańszy przyjacielu Adryanie Iwanowiczu! Syn Boży narodził się według świadectwa symbolu wiary „z ojca przed wszystkimi wiekami" i tych narodzin Chrystusa Boga nie świątkuje cerkiew święta, lecz obchodzi tylko narodziny Chrystusa Człowieka, to znaczy wcielenie jego "z Ducha św. i Maryi Dziewicy." Oto przyczyna, dla której w stosunkowo nowa uroczystość narodzin Chrystusowych nie przejawiają się na świat Boży przygotowujące się według pieśni: „Z nami Bóg" ważne wypadki, lecz nastąpi znowu starożytna, starodawna uroczystość Zmartwychwstania i przejrzą oczy wyczekujących Królestwa Bożego i rozpoznają wszyscy żyjący w nadzieji Zmartwychwstania przyczynę, dla której stało się nieodzownem zajęcie się sprawami Armenii, a przedewszystkiem Afganistanu. W starożytną, uroczystość Zmartwychwstania Chrystusowego 1877 roku dowiedzieliśmy się o nieodmiennym zamiarze ruskiego cara oswobodzenia prawosławnych bratnich narodów bałkańskiego półwyspu z pod jarzma tureckiego; w uroczystość Zmartwychwstania 1878 roku dowiedzieliśmy się, że dokonano tego oswobodzenia; w uroczystość Zmartwychwstania 1879 roku dowiemy się prawdopodobnie o ostatecznym upadku całego tureckiego państwa. Dowiemy się może i o tem, co przygotowuje Pan Bóg dla nas, tj. dla Rusi austryackiej. Pan będzie walczyć za nas, jak walczył w starożytnych czasach za naród izraelski, jeżeli nami nie zawładnie zwątpienie, od czego niech nas Bóg zachowa , lecz jeżeli ćwiczyć się będziemy w ewangielicznych cnotach, w wierze, nadziei i miłości. Zbawią nas: a) silna, niezachwiana wiara w Boga i jego prawosławną cerkiew, której według słów pisma ś w. ani wrota piekielne nie przemogą — wiara w przygotowaną przez Opatrzność świetną przyszłość ruskiego i całego słowiańskiego narodu i wiara w samych siebie, że zwątpienie nigdy nas nie opanuje, bo według słów pisma św. „ten kto wytrwa, zbawion będzie;" b) silna nadzieja w wszechmocność Boga, który jest z nami według słów pisma św.: „zrozumiejcie poganie i poddajcie się, jako z nami Bóg" i który według słów świętej, po większej części z listu |
| 324 |
Apostoła Jakóba, modlitwy (wyraz nieczytelny) „nie opuści nas ufających mu," c) płomienna gorąca miłość ku Bogu, ku danej nam przez niego w dziedzictwo ziemi ruskiej i ku bliźniemu, szczególnie ku całemu narodowi ruskiemu i słowiańskiemu w ogóle, w tem przekonaniu, że prawo miłości stanowi według słów Zbawiciela główne, nawet jedyne zasadnicze prawo prawosławnej cerkwi i że wielki grzech pochodzi jedynie z braku miłości. Całkowicie zgadzam się z Wami, najdroższy bracie, żo wiele grzechów zaeiężyło na nas, mianowicie w skutek braku wiary, nadziei i miłości w wielu z nas. Zacząwszy od prostaczka czyli chłopa, który z braku wiary więcej ciągnie się do szynku, niż do świątyni bożej, z braku nadziei obojętnie traktuje działaczy na polu narodowem, a z braku miłości zazdrości swoim współbraciom i nienawidzi wszystkich, którzy mają więcej od niego — także wszystkie inne nasze stany mają swoje przywary. Jedni gonią za pieniądzmi, inni za karyera, bywają niestety ukrainomany, którzy z polecenia płacących ich skąpo cudzoziemców rozsiewają, nieprzyjaźń między ruskim narodem, nawet zarażają swój naród trucizną niedorzecznych złudzeń zachodniego socjalizmu lub nihilizmu, za angielskie pieniądze. Okropnie to i tem okropniej, że wszystko to pojawia się w obecnej świętej chwili wyswobodzenia braci bałkańskiego półwyspu, w chwili odrodzenia ruskiego, nawet całego słowiańskiego narodu. Lecz nie zapominajcie, że ucisk wiedzie niechybnie do demoralizacyi, a nasza Ruś znajduje się pud nieznośnym uciskiem polsko madiarskim już od wieków. Nie zapominajcie, że w obecnej chwili powszechnego panowania mamony nad bojaznią bożą i sprawiedliwością, nietylko na spruchniałym, licznymi paragrafami różnorodnych konstytucyj podminowanym i ubezwładnionym Zachodzie Europy, lecz nawet w młodem, silnem i niezawisłem, to znaczy swobodnem ruskiem państwie, pojawiają się podobne do naszych przywary, które Bóg odwróci od całego rodu ludzkiego ze swej miłości dla ludzi nie w inny sposób, jak odwracał takież zepsucie według świadectwa ksiąg starego zakonu od Izraelitów wiolekroć, tj. przez zaburzenia i wojny aż do wyczerpania sił ludzkich. Oto przyczyna, dla której przewiduję długą wojnę, której następstwem będzio upadek pysznych czyli niewierzących, a wywyższenie pokornych czyli wierzących, słowem nowa mapa nie tylko Europy ale i Azyi. Mnie staremu prawdopodobnie nie będzio danem żyć dotąd, dopóki moja przepowiednia zupełnie się nie ziści, ala wy będziecie świadkami przepowiadanych przezemuie wypadków, wam, jak przypuszczam, danem będzie widzieć opamiętanych i dla tego korzących się przed Opatrznością Polaków, znikających z oblicza ziemi Madyarów i Turków, całkowite zniszczenie wpływu politycznego Anglii, ograniczenie papiezkiej władzy wyłącznie do romańskiego Zachodu, a w skutek tego wszystkiego, na czele połączonych wszystkich germańskich narodów godny tak świetnego udziału panujący dom Habsburgów, a na czele sprzymierzonych narodów słowiańskich ruskiego cara, nawet być może, w osobie już teraźniejszego cesarzewicza Rossyi! Dopóki nie ziszczą się w bardzo niedługim czasie moje przepowiednie, nie upadajcie na duchu, a, ćwiczcie się w tych cnotach ewangielicznych i pocieszajcie się tem, że mimo wiekowego ucisku naszego narodu austro-ruskiego mimo ogólnego, że tak powiem, wszechświatowego zepsucia ludzkiego, zawsze znajdują się, zwłaszcza między nami, narodowi działacze bez trwogi i przywary, o ile to o grzesznym człowieku powiedzieć można, ludzie silnie wierzący w święte powołanie swego narodu, silnie ufający w jego świętą przyszłość i gorąco go kochający, ludzie gotowi do poświęcenia, szczodrych i wielkich łask u wpływowych osób, ćwiczący się w zaparciu się do ostateczności dla swojego narodu, słowem ludzie podniosłej myśli i czystego serca, którzy według słów pisma świętego Boga ujrzą, którzy jako wytrwali w cierpieniu do końca, zbawieni będą w życiu wiecznem i jako prześladowani, nawet wygnani, oglądać będą wielki akt nagrody w niebiosach, na ziemi ruskiej pamięć ich wiecznie trwać będzie. „Błogosławieni i t. d." (cytat z pisma św.) Bądźcie tedy zdrowi kochany bracie. Pisałem do Was tak, że teraz nie wiem, dlaczego. Cokolwiek będzie, pisałem do Was szczerze o tem, co mi na sercu leżało, ponieważ wysoko ceniąc płomienną miłość waszą dla swego narodu i mojej osoby jako cząstki tego narodu, pozostanę z całej duszy Wam oddanym sługą i przyjacielem A. J. Dobrjańskij. Przeczytawszy, com napisał, przekonałem się, że pisałem nadto wiele, a pewnie całkiem otwarcie wśród naszych stosunków. Nie oczekując szczodrych i wielkich łask od ludzi mogę sobie trochę pozwolić, trzymając się słów Piłata Pontskiego : „Co napisałem, to napisałem." ПослЪ прочтенія ceгo письма, о. Наумовичъ и г-нъ Добрянскій обращаютъ вниманіе на неточность и невЪрность перевода. Такъ слово „мзда" перевелъ запр. суд. переводчикъ г-нъ Креховецкій на „pomsta," между тЪмъ якъ „мзда" по польски „zapłata" или „nagroda". Дoбp. Dieser Brief kann mich nicht graviren, er kann keinen Schatten auf meinen österreichischen Patriotismus werfen, denn solche |
| 325 |
politische Heroskope sind nicht strafbar. Als Russland der Türkei den Krieg erklärte, tauchten verschiedene Konjunkturen und Horoskope auf. Meine Voraussagungen sind vielfach bereits in Erfüllung gegangen; Türkei existirt fast nicht mehr, Russland übt den überwiegenden Einfluss auf die Balkanhalbinsel aus und ich zweifle nicht, dass auch meine weiteren Voraussagungen in Erfüllung, wenn auch nach meinem Tode, gehen werden. — Und in solchen Voraussaguugen Hegt doch nichts Sträfliches? Пpeдc. Was für einen Begriff haben sie von der Intelligenz Mazur's? Haben diesem Briefe seine Bildung und seine Kenntnisse entsprochen? Er hat ja diesen Brief, zumal er hochpolitischer Natur ist, nicht verstanden? Дo6p. Seinen Verhältnissen gemäss, besitzt Mazur eine Bildung, die ihn zum Wenigsten zum Verständniss dieses Briefes befähigt, besonders, da darin kein schwer zu lösendes politisches Räthsel war, sondern nur Horoskope, die in beliebiger politischer Zeitschrift zu lesen waren. Предс. прекращаетъ на полъ часа засЪданіе, и послЪ сего времени, по поводу послЪдовавшей немочи прис. судьи г-на Руккера, закрываетъ до понедЪльника т. е. 5 (17)-го іюля засЪданіе въ 12 1/2 часовъ дня. |
| ||||
| Украинские Страницы, http://www.ukrstor.com/ История национального движения Украины 1800-1920ые годы |
||||
|
| ||||